Astrup Fearnley Museet: art on the fjord / sztuka na fiordzie

Astrup Fearnley Museet Renzo Piano Oslo

In 2012 the coastline of Oslo gained a new iconic building of the Astrup Fearnley Museet designed by Renzo Piano. Contemporary art from the collection assembled by shipping magnates – Thomas Fearnley, Heddy and Nils Astrup – completed regeneration of the Tjuvholmen district.


Wersja polska poniżej

The building of the Astrup Fearnley Museet blends into the ragged fjord landscape. Not tall, consisting of two blocks connected with roof, recalls a ship, while the wooden walls, masts sustaining the curved construction and water penetrating the space between both buildings brings marina to my mind. Renzo Piano, an Italian architect who became famous for his project of Centre Pompidou built in the 1970s, and who is praised by some and reproved by the others for Norwegian design, put a cherry on top of the regenerated district of Tjuvholmen.

Astrup_Fearnley_Museet_12

Infamous “Thief Island” became a living room of the city. Modern blocks of flats, a few red brick dock buildings being shells for shops and restaurants, promenade filled with food gardens and ice cream shops, marina, wooden bridge, small beach, lawn filled with sculptures and hipsters. Atmosphere of holidays by the sea. And this all just within a few steps from the historical city centre.

New face of Tjuvholmen resembles dozens of docklands that went through the transformation – from Bankside in London to Auckland waterfront in New Zealand. There is much more modern plaster than the spirit of old time. The latter part of the city, also located close to the water, is nearby, to the West. A walk starting with the Nobel Peace Center along the fjord ends up with a museum of contemporary art. You may cross it in the middle and head towards the headland which offers a view to the “museum peninsula” with famous Vikingskipshuset which houses Viking ships. You may go around the museum, swim in the water or get some suntan in museum’s café or straight on the grass. This is my favourite part of the complex. Giant “tits” by Louise Bourgeois catch the eye from a long distance (Eyes). Monumental anchor and lifebuoy to be found on the beach mark the Summer relax. For those who dare coming inside awaits temporary exhibition space (on the left), and – bigger – space for museum’s collection (on the right).

Astrup_Fearnley_Museet_17

Astrup Fearnley Museet: Louise Bourgeois “Eyes”

The history of the Astrup Fearnley Museet collection dates back to the 1960s. It has an international character – works by American artists constitute its core, however, in recent years the collection has been developing also towards Chinese, Indian, Brazilian, British and Japanese artists. Norwegian art is not well represented in the collection what is the basis of criticism. You may see here the giants of contemporary art. The first room belongs to Damien Hirst with a cow and a calf cut in half (Mother and Child (Divided)) and crucified sheep (God Alone Knows). I knew them from photographs, but the powerful experience of the originals – dead, preserved and posed animals – stays in memory for long time. At the axis of the biggest room – famous supernatural size, porcelain Michael Jackson and Bubbles by Jeff Koons, and on the floor – gigantic bookstand with metal volumes by Anselm Kiefer (The High Priests / Zweistromland). The accumulation of great names makes impression. Just like the exhibition space – spacious, but not overpowering with size, partly thank to big windows allowing contact with the outside world.

Exhibition space for colection, work by Jeff Koons in the back

Astrup Fearnley Museet: Exhibition space for collection with Jeff Koons work  / Przestrzeń wystawiennicza dla kolekcji, w oddali praca Jeffa Koonsa

I must confess that before I went to Oslo I did not know the Astrup Fearnley Museet. And it is not a new institution – it was founded in 1993 and only after almost twenty years of operating it was moved to a new building in the touristic part of the city. And the whole range of names – Hirst, Kiefer, Koons, Andreas Gursky, David Hockney, Sigmar Polke, Cindy Sherman and finally Piano – should guarantee the success. Once again I discover a paradox of institutionalization of art – although the boundaries between the centres and peripheries are blurring, it is still difficult for museums located outside the mainstream to find their way to global consciousness. And it is hard to say if it is a comforting news for Central Europe which is not alone in being on the side of general interest. The building by Renzo Piano is not a jewel like the Oslo Opera which defined contemporary image of the city, but for me it is a strong number two.

Museum website

 

Astrup Fearnley Museet: sztuka na fiordzie

W 2012 roku wybrzeże Oslo wzbogaciło się o nowy ikoniczny gmach Astrup Fearnley Museet zaprojektowany przez Renzo Piano. Sztuka współczesna z kolekcji tworzonej przez potentatów produkcji statków, Thomasa Fearnley’e oraz Heddy’ego i Nilsa Astrupów, dopełniła rewitalizację dzielnicy Tjuvholmen.

 

Exhibition space for collection, first floor / Przestrzeń wystawiennicza dla kolekcji, pierwsze piętro

Astrup Fearnley Museet: Exhibition space for collection, first floor / Przestrzeń wystawiennicza dla kolekcji, pierwsze piętro

Gmach Astrup Fearnley Museet wtapia się w poszarpany fiordem krajobraz. Niewysoki, złożony z dwóch odrębnych brył połączonych wspólną połacią dachu, swoim charakterem przypomina statek, a wyłożone drewnem ściany, maszty podtrzymujące wygiętą konstrukcję i woda wdzierająca się pomiędzy dwa budynki wzdłuż których ciągnie się promenada,  przywodzą na myśl przystań jachtową. Renzo Piano, włoski starchitekt, któremu sławę przyniósł projekt wzniesionego w latach 70. XX wieku Centrum Pompidou, wychwalany, ale też ganiony za projekt norweskiego muzeum, położył kropkę nad „i” rewitalizowanej dzielnicy Tjuvholmen.

Okraszona złą sławą dawna „Wyspa złodziei” stała się salonem miasta. Nowoczesne bloki mieszkalne, kilka portowych budynków z cegły służących jako opakowanie dla galerii handlowych i restauracji, deptak z restauracyjnymi ogródkami i lodziarniami, przystań, drewniany mostek, mini plaża oraz zieleniec wypełniony rzeźbami i wypoczywającymi hipsterami. Atmosfera nadmorskiego kurortu. A wszystko to o rzut kamieniem od historycznego centrum Oslo.

Nowe oblicze Tjuvholmen przypomina dziesiątki innych portowych dzielnic, które przeszły transformację – od londyńskiego Bankside po nabrzeże nowozelandzkiego Auckland. Zdecydowanie więcej tu nowych tynków niż ducha minionej epoki. Klimatyczna część Oslo, też blisko wody, znajduje się nieopodal, na zachód. Spacer od Centrum Noblowskiego brzegiem fiordu wieńczy muzeum sztuki współczesnej. Można je przeciąć w połowie bez wchodzenia do środka i dostać się na koniec cyplu, z którego rozpościera się widok na „półwysep muzeów” ze słynnym Vikingskipshuset z łodziami Wikingów. Muzeum można obejść, skorzystać z kąpieli na zlokalizowanej u podnóża gmachu plaży lub zażyć kąpieli słonecznej w kawiarnianym ogródku lub wprost na trawniku. To moja ulubiona część kompleksu. Potężne „cyce” Louise Bourgeois z daleka przyciągają wzrok (Eyes). Piasek z wielką kotwicą i kołem ratunkowym (Franz West Spalt) dają namiastkę nadmorskich wakacji. Na tych, którzy zdecydują się wejść, czeka przestrzeń wystaw czasowych (budynek po lewej stronie) i – większa – wystawa muzealnej kolekcji (budynek po prawej).

Franz West "Spalt"

Astrup Fearnley Museet: Franz West “Spalt”

Historia kolekcji Astrup Fearnley Museet sięga lat 60. XX wieku. Zbiory mają charakter międzynarodowy, dominują w nich prace współczesnych artystów amerykańskich, a w ostatnich latach powiększają się także o prace artystów z Chin, Indii, Brazylii, Wielkiej Brytanii i Japonii. Sztuka norweska nie jest w niej szeroko reprezentowana, za co muzeum bywa krytykowane. Można tu zobaczyć prace gigantów współczesnej sztuki. Pierwsza sala należy do Damienia Hirsta – dominują tu przecięte na pół krowa i cielak (Mother and Child (Divided)) i ukrzyżowane owce (God Alone Knows). Znane z fotografii, ale przeżycie kontaktu z oryginałem – martwymi, zakonserwowanymi i upozowanymi zwierzętami – na długo pozostaje w pamięci. Na osi największej sali – słynny, ponadnaturalnej wielkości porcelanowy Michael Jackson and Bubbles Jeffa Koonsa, natomiast na piętrze – gigantyczny regał w metalowymi księgami Anselma Kiefera (The High Priests / Zweistromland). Nagromadzenie wielkich nazwisk robi wrażenie. Podobnie jak przestrzeń wystawowa – przestronna, ale nie przytłaczająca rozmiarem, dzięki dużym oknom pozwalająca na kontakt ze światem zewnętrznym.

Przed wyjazdem do Oslo nie znałam Astrup Fearnley Museet. Chociaż nie jest to nowa instytucja – powstała w 1993 roku i dopiero po niemal dwudziestu latach działalności została przeniesiona do nowej siedziby w turystycznej części miasta. A cały wachlarz nazwisk – Hirst, Kiefer, Koons, Andreas Gursky, David Hockney, Sigmar Polke, Cindy Sherman i wreszcie Piano – powinien gwarantować wizerunkowy sukces. Po raz kolejny odkrywam paradoks instytucjonalizmu sztuki – mimo że centra i peryferie zaczęły się zacierać i przemieszczać, to wciąż muzeom spoza głównego nurtu kultury trudno przedostać się do szerokiej świadomości. Trudno powiedzieć, czy to pocieszenie, że nie tylko Europa Środkowa znajduje się na uboczu. Gmach Renzo Piano nie jest klejnotem na miarę Opery w Oslo, która zdefiniowała współczesny wizerunek tego miasta, dla mnie jest to mocne miejsce numer dwa.

Anselm Kiefer "The High Priests / Zweistromland

Astrup Fearnley Museet: Anselm Kiefer “The High Priests / Zweistromland”

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *